hamowanie awaryjne
||

Hamowanie awaryjne – czym jest i jak je wykonać krok po kroku?

Aktualizacja: styczeń 2025

Chociaż każdy kierowca powinien posiadać umiejętność przewidywania, to są sytuacje, których nie sposób przewidzieć. Szczególnie świeży kierowca może mieć z tym problem, ponieważ ma zbyt mało doświadczenia na drodze. Jednak nie zależnie od tego, czy jesteś świeżym kierowcą, egzamin dopiero przed tobą, czy jesteś starym samochodowym wyjadaczem, który zdawał jeszcze na fiatach 126p – hamowanie awaryjne to umiejętność a w zasadzie czynność, którą każdy powinien umieć wykonać.

Czym jest hamowanie awaryjne?

Hamowanie awaryjne jest sposobem hamowania w sytuacjach bezpośredniego niebezpieczeństwa kolizji w ruchu drogowym, bądź na przykład w sytuacji ryzyka potrącenia osoby pieszej. A także reakcji na nieprzewidziane sytuacje, które mogą prowadzić do kolizji:

  • pieszy lub zwierzę nagle wbiega na jezdnię,
  • kierowca przed nami nagle zahamuje,
  • rowerzysta niespodziewanie zmieni tor jazdy,
  • inny kierowca wymusi pierwszeństwo,
  • na drodze pojawi się przeszkoda.

Hamowanie awaryjne należy do obowiązkowych manewrów na praktycznej części egzaminu prawa jazdy. Egzaminator ocenia nie tylko reakcję, ale także zdecydowanie, siłę nacisku oraz prawidłową postawę za kierownicą.

Dlaczego warto poćwiczyć hamowanie awaryjne?

Oczywiście starzy wyjadacze szos, mogliby przytoczyć setki, jak nie tysiące sytuacji, w którym wykonanie hamowania awaryjnego było koniecznością. Naprawdę przećwicz ten manewr na pustym placu, bo nigdy nie wiesz, kiedy Ci się przyda. Dzięki temu:

  • skrócisz czas reakcji,
  • wyczujesz zachowanie ABS,
  • zrozumiesz, jak reaguje Twoje auto,
  • przełamiesz naturalny strach przed mocnym naciskaniem hamulca.

Dla przykładu przytoczymy historię z życia wziętą naszego redakcyjnego kierowcy, ale najpierw wykonanie awaryjnego hamowania w teorii.

Jak wykonać hamowanie awaryjne?

Skrzynia manualna

W sytuacji awaryjnej należy maksymalnie i z dużą siłą wcisnąć pedały sprzęgła i hamulca. Hamowanie awaryjne oczywiście nie gwarantuje, że unikniemy kolizji bądź wypadku, natomiast szybka i zdecydowana reakcja może znacznie zmniejszyć ich skutki. Jeśli w Twoim samochodzie nie włączą się automatycznie światła awaryjne, włącz je. Dodatkowo zasygnalizujesz innym uczestnikom ruchu o niebezpieczeństwie. Pamiętaj o tym, by zajmować odpowiednią pozycję za kierownicą tak, aby w przypadku potrzeby maksymalnego wciśnięcia hamulca, noga była nadal lekko ugięta.

  • Wciśnij jednocześnie pedał sprzęgła i hamulca — mocno i zdecydowanie.
  • Hamuj z maksymalną siłą. System ABS pomoże utrzymać kontrolę nad autem.
  • Nie pompuj hamulca — nowoczesne systemy zrobią to za Ciebie.
  • Trzymaj kierownicę stabilnie, bo auto może lekko drgać.
  • Jeśli światła awaryjne nie włączą się automatycznie, włącz je ręcznie.

Skrzynia automatyczna

Wykonanie hamowania awaryjnego w samochodach ze skrzynią automatyczną polega na puszczeniu gazu i mocnym wciśnięciu pedału hamulca w podłogę.

  • Puść pedał gazu.
  • Mocno i zdecydowanie wciśnij hamulec do samego końca.
  • Trzymaj kierownicę stabilnie i pozwól elektronice działać.
  • Włącz światła awaryjne, jeśli nie zrobiły tego automatyczne systemy.

Kiedy nie wykonywać hamowania awaryjnego?

Nie zawsze gwałtowne hamowanie będzie najlepszą reakcją. Unikaj hamowania awaryjnego, gdy:

  • ktoś jedzie bardzo blisko za Tobą — możesz dostać w tył,
  • jedziesz po śliskiej nawierzchni w zakręcie — grozi to utratą panowania nad autem,
  • bezpieczniej będzie ominąć przeszkodę niż hamować awaryjnie.

Hamowanie awaryjne może zaważyć na bezpieczeństwie Twoim i innych uczestników ruchu. To jeden z manewrów, który warto wyćwiczyć, choćby na pustym parkingu. Dzięki temu w realnej sytuacji zagrożenia zareagujesz szybciej, pewniej i bardziej skutecznie.

Na wykonanie tego manewru nie masz kilku sekund, masz mili sekundy – hamowanie awaryjne przed zderzeniem z autobusem

Wieczór, prosta droga, miasto. Nic nie zapowiadało, że czeka mnie starcie z autobusem na lewym pasie! Samochód znajomego, który równocześnie był pasażerem. Niecałe 7 km do przejechania. Jedziemy prawym pasem, z odległości ok. 400 metrów widzę autobus (przegubowy) na przystanku. Wiem już, że zaraz będzie wyjeżdżał z przystankowej zatoczki. Zmieniam zatem pas na lewy i kontynuuję jazdę. Nagle z niewiadomych przyczyn zamiast na prawym pasie, autobus wbija się pod ostrym kątem na lewy pas. Nie ma gdzie uciec. Po lewej stronie barierki, po prawej tył autobusu. To dosłownie były mili sekundy na reakcje. Sprzęgło i hamulec do podłogi. Hamowanie awaryjne spełniło swoje zadanie. Zatrzymaliśmy się 50 centymetrów przed bokiem autobusu.

Wyglądało to mniej więcej tak:

Kierowca autobusu niewzruszony wrócił na prawy pas (do dziś nie wiem, co za manewr zamierzał wykonać) i przeprosił, migając awaryjnymi. Po tej sytuacji + 100 siwych włosów na głowie i uznanie starszego stażem kierowcy (pasażera), który stwierdził, że nigdy nie doświadczył takiej sytuacji z udziałem autobusu.

Podobne wpisy