Studio Pininfarina obchodzi 90 urodziny. Zatem Merry Christmas.

Oddajmy królowi co królewskie mógłbym rzec, aczkolwiek w historii istnienia tego słynnego studia (tak, prof. Miodek aprobuje deklinację tego wyrazu) projektowego zdarzały się również słabsze momenty (O tym tutaj: LINK). Z racji obchodzonego w bieżącym roku 90-lecia istnienia nie będę pastwić się nad ich potknięciami, a skupię się tym razem na innym wątku.

„Pytasz mnie, co znaczy włoski styl. Oznacza poczucie proporcji, prostoty i harmonii linii, tak, że po dłuższym czasie jest jeszcze coś, co jest bardziej żywe niż tylko wspomnienie piękna.”

~ Battista „Pinin” Farina

Korzenie tej historii sięgają roku 1893 i włoskiego miasta Turyn. To właśnie tam urodził się przyszły założyciel centrum projektowego — Battista Farina, który kojarzony jest z przydomkiem Pinin, co po włosku znaczy najmłodszy, lub najmniejszy –  nie bez przyczyny, gdyż był najmłodszym spośród 11 rodzeństwa. 

Przygodę z motoryzacją rozpoczął w wieku 12 lat, kiedy to rozpoczął pracę w warsztacie blacharskim swojego brata, Giovanniego. W ten sposób nabył umiejętności, zrozumiał kształtowanie karoserii pojazdu od kuchni i już pięć lat później, w ramach konkursu miał okazję zaprojektować nowego Fiata Zero. Zapytany przez założyciela marki o to, która propozycja pojazdu podoba mu się najbardziej, wskazał na swój design i powiedział „Wolę ten, bo jest mój”. Najwyraźniej z tą opinią zgodziło się szanowne jury, ogłaszając młodego Battistę zwycięzcą konkursu. 

W latach dwudziestych amerykański rynek motoryzacyjny rozwijał się dynamicznie, co zainspirowało Battistę do przeprowadzki za Ocean. Pomimo kontaktu z Henry’m Ford’em, który zresztą zaoferował mu pracę, Włoch nie zdecydował się zagościć na dłużej w kraju Myszki Mickey i wrócił w rodzinne strony. Najwyraźniej nie poczuł ducha masowej produkcji w wykonaniu Ford’a, bądź też zauważył u niego brak zaangażowania emocjonalnego w produkcję, co z kolei zrodziło u niego pomysł na własną firmę, w dodatku na włoskiej ziemi.

W późniejszych latach własnymi autami startował w wyścigach, ożenił się oraz założył rodzinę. Po dekadzie spędzonej na rozwijaniu nowych technologii i projektów przetestowanych na torze stwierdził, że rok 1930 będzie kamieniem milowym w rozwoju działalności.

W założeniu pierwszego sklepu w Turynie pomógł mu Vicenzo Lancia, z którym poznał się dzięki wyścigom. Biznes plan Battisty opierał się na produkowaniu autorskich zestawów karoserii na zamówienie oraz sprzedawaniu małych serii modeli specjalnych.

 

Po drugiej wojnie światowej zaczął współpracować z innymi włoskimi markami, takimi jak Alfa Romeo, Fiat, czy Isotta Fraschini oraz stworzył samochód, który przez wielu uznawany jest za jego dzieło życia — Cisitalia 202 Coupe.

Projekt charakteryzowało genialne wyczucie proporcji, konserwatywny włoski styl oraz niczym niezaburzone linie horyzontalne.

Firma urosła i w połowie XX wieku miała już wystarczający rozgłos i siłę, by sprostać większym i bardziej wymagającym projektom, również spoza Włoch.

Zawiązała się wówczas współpraca w słonecznej Italii, która umocniła pozycję firmy i odmieniła historię zarówno jej, jak i całego świata motoryzacji.

Battista Farina i Enzo Ferrari spotkali się w restauracji na neutralnym terenie w Tortonie. Małe miasteczko położone pomiędzy Modeną i Turynem wydało się idealnym miejscem na spotkanie dla dwóch upartych właścicieli firm, którzy nie chcieli odwiedzić się w swoich fabrykach. Z pertraktacji wynikła współpraca, która przyniosła po dziś dzień ponad 200 modeli Ferrari zaprojektowanych wspólnie z Pininfariną.

W 1961 roku Farina oddał stery w firmie swojemu synowi o imieniu Sergio, aczkolwiek kontynuował swój wkład w jej prowadzenie, a nazwisko oficjalnie zmienił na Pininfarina.

Studio projektowe z Turynu może poszczycić się efektami współpracy z innymi markami, które postaram się zobrazować poniżej:

Fiat Dino Spider

Podczas gdy Giorgetto Giugiaro zaprojektował Fiat’a Dino coupe, to Pininfarina narysował Spider’a.

Lancia 037

Rajdowa, tylnonapędowa Lancia odniosła ogromne sukcesy w swoich czasach.

Alfa Romeo Brera

Szkoda, że Pininfarina nie projektuje już hatchback’ów 🙁

Lancia Gamma Coupe

Przyznaję, że miło się na nią patrzy.

Peugeot 504

Dobrze się dzieje kiedy Pininfarina współpracuje z Francuzami. Oto jeden z przykładów. 

Alfa Romeo GTV

Jestem na TAK.

Maserati GranTurismo

 Auto ocieka włoskim designem i dzieli wiele podzespołów z Ferrari 599 GTB Fiorano. Od 2010 roku produkowana jest również wersja kabriolet pod nazwą Gran Cabrio.

Peugeot 406 Coupe

Kolejny przykład kooperacji francusko-włoskiej i zaraz mój faworyt. Zabrakło jedynie przeprojektowanego wnętrza względem sedana i specjalnej wersji silnikowej – wówczas w mojej subiektywnej ocenie byłby to absolutny ‘must have’.

Gdyby było Wam jednak mało, to zamieszczam dodatkowo skromną galerię

Podzielę się również z Wami garścią ciekawostek:

  • Jedyny do tej pory Jaguar kombi (model X-Type),
  • Osobowy Peugeot 1007 z przesuwanymi drzwiami
  • Pierwsze auto z obracanym dachem wyposażonym w regulację stopnia przyciemnienia (Ferrari Superamerica),
  • StreetKa, czyli kabriolet Forda Ka,
  • Najbardziej rozpoznawalny Peugeot wszech czasów, czyli model 205
  • Sigma (jako jeden z pierwszych posiadający strefy kontrolowanego zgniotu oraz kierownicę, która nie powodowała dodatkowe zagrożenia w czasie wypadku)

  • Fiat Cinquecento Pickup z 1992 roku był nie tylko pickup’em, ale można go było również przekształcić w dostawczaka, cabrio czy coupé dzięki akcesoriom. 

Zatem czas na dosłownie kilka, bo nie sposób wymienić tutaj wszystkich, przykładów kooperacji z Ferrari

Ferrari F40

Ikoniczny super-samochód, który zadebiutował z okazji 40. rocznicy marki Ferrari. Nadwozie wykonane z kompozytowych paneli z włókna węglowego, centralnie umieszczony silnik V8 przenoszący napęd na tył i dwie turbosprężarki pracujące w dwóch różnych zakresach obrotowych. 

Ferrari Enzo

Fantastyczne linie nadwozia, technologia rodem z Formuły 1 i silnik V12 generujący 660 koni mechanicznych (rok 2003 dla przyp.) to jedynie część atutów tego legendarnego samochodu, wyprodukowanego w ilości 400 sztuk. Ostatni egzemplarz pokryty specjalnym lakierem Rosso Scuderia spotykanym przeważnie na bolidach wyścigowych Ferrari został podarowany papieżowi Janowi Pawłowi II.

Ferrari P4/5

Oparte na modelu Enzo, ze zmienionym kształtem nadwozia i osiągami, za które odpowiada imponujące V12, generujące 660 koni mechanicznych. Zredukowano również masę z 1365 kg do 1200 kg. 

Z kolei na salonie w Genewie w 2019 roku zaprezentowano Pininfarinę Battista

Producent nazywa swój pojazd „pierwszym na świecie luksusowym, elektrycznym samochodem GT o hiperosiągach”, a napędza go silnik mocniejszy niż w Bugatti Chironie.

W 2015 studio Pininfarina miało sporo problemów finansowych i czasowo zawiesiła swoją sekcję projektów specjalnych, zajmującą się produkcją samochodów. Jednakże indyjski gigant finansowy Mahindra przejął markę i dzięki licznym decyzjom restrukturyzującym postawił Włochów z powrotem na nogi. Na rok 2020 zapowiedziano pierwszy samochód elektryczny o nazwie PF-Zero. Dodatkowo Pininfarina prowadzi współpracę z marką Rimac, która stworzyła przełomowego C-Two o mocy blisko dwóch tysięcy koni mechanicznych. 

Na zakończenie podzielę się z Wami linkiem do oficjalnego sklepu Pininfarina: LINK

, gdyż studio obecnie ma na koncie prace z różnych dziedzin designu, od piór wiecznych, poprzez flakony perfum, monitory komputerowe, sprzęt AGD, rowery, aż po wnętrza prywatnych odrzutowców, jachtów, czy też projekty budowlane

oraz wywiadem z Sergio Pininfarina (synem Battisty):

P.S. wyjaśniam ukryty przekaz z tytułu tego wpisu: to moje życzenia dla Was drodzy czytelnicy, aby spełniły się Wasze motoryzacyjne marzenia, których częścią są być może samochody spod pióra i ekierki właśnie studia Pininfarina.