Kiedyś w Toyocie zrobili dla zabawy auto z napędem na cztery koła i silnikiem V8 – przedstawiam Lexus’a Landau.

Luksusowy, kompaktowy, 5-drzwiowy hatchback oparty na Lexus’ie GS300, z V-ósemką pod maską, napędem na cztery koła i podpisany przez studio Italdesign  – w skrócie Landau.

Oparty na pierwszej generacji Lexus’a GS300, który to debiutował w 1991 roku jako Toyota Aristo, wydaje się być od niego lepszy pod kilkoma względami. No dobrze, ale zanim zaczniemy to może wyjaśnijmy skąd tak germańsko brzmiąca nazwa:  zamysłem konstruktorów było odwołanie się do luksusowego, czterokołowego powozu zaprzężonego w dwa konie i używanego w 19 wieku, a tak się złożyło, że “rydwan” ten produkowany był w niemieckim mieście Landau. Brawo Lexus!

W późnych latach 80-tych i na początku 90-tych minionego wieku Toyota i Italdesign byli jak chleb i masło. Kiedy w 1989 powołano do życia Lexus’a, te w zamiarze luksusowe auta od Toyoty miały szansę rywalizować z niemieckimi przedstawicielami klasy premium nie tylko ze względu na swoją jakość i rozsądne ceny, ale także ze względu na fakt, iż część z nich była spod ołówka i linijki Giorgetto Giugiaro (bądź osób z jego bliskiego otoczenia). 

Konstrukcja Lexusa Landau powstała na płycie podłogowej wspomnianego wyżej modelu GS 300 pierwszej generacji, a ten z kolei czerpał z rozwiązań z Toyoty Aristo sprzedawanej od 1991 roku. Landau był krótszy od modelu GS 300 o 60 cm, ale z kolei wyższy od niego o 5cm. Dzięki temu oferował wygodne wnętrze z dużą ilością miejsca – co pomagało w pozycjonowaniu go w segmencie premium. Z ciekawostek: w celu wygospodarowania większej przestrzeni inżynierowie zdecydowali się przenieść zbiornik paliwa pod tyle siedzenia.

Auto zadebiutowało w 1994 roku i wzbudziło spore zainteresowanie., tym bardziej że w tamtych latach producenci stawiali głównie na klasyczne sedany. Dla przypomnienia: pierwszy Lexus o nadwoziu hatchback, czyli model CT, pojawił się na rynku dopiero w 2010 roku. Landau został wyposażony w układ napędowy, obok którego nie można było przejść obojętnie. Jednostka V8 o oznaczeniu 1UZ-FE i pojemności 4 litrów generowała 249 KM, a automatyczna skrzynia biegów przekazywała napęd na wszystkie cztery koła. Gdy dodamy do tego luksusowe, lecz stonowane wnętrze, pokryte świetnej jakości skórą – to mamy przepis na hatchbacka, który z powodzeniem mógł trafić do masowej produkcji, gdyby… No właśnie, gdyby na przykład taki Fiat zdecydował się odkupić prawa do tego modelu i wypuścić go pod marką Alfa Romeo. Czy potraficie sobie to wyobrazić? Nie? No właśnie Fiat również wówczas nie mógł i projekt Lexus’a Landau powędrował na półkę. Chociaż zaraz, czekaj, czekaj…

Hmmm…