Kategoria: RÓŻNE OBLICZA MOTORYZACJI

Ciekawostki ze świata motoryzacji, auta koncepcyjne, historie i motoryzacyjne opowieści

Nissan Autech Stelvio – a miało być tak pięknie.

Autech to przedsiębiorstwo powołane do życia przez Nissana. Biznes plan zakładał coachbuilding na bazie standardowych modeli japońskiej marki. W przeciwieństwie do Nismo (Nissan Motorsport), gdzie nacisk jest położony na osiągi, samochody Autech miały być tworzone raczej z myślą o przyjemnym podróżowaniu i świadomości posiadania czegoś unikatowego, tym niemniej osiągi aut były również poprawiane, aczkolwiek nie w żaden wyjątkowo spektakularny sposób.

Kontynuuj czytanie

O tuningowych stylach, które zaszły za daleko.

Niezaprzeczalnym faktem jest, iż istnieją ‘gustowne’, czy profesjonalne sposoby zmodyfikowania swojego pojazdu  (przynajmniej chciałbym w taki stan rzeczy wierzyć). Problem w tym, że dla jednej osoby profesjonalnie oznacza DIY, dla drugiej – przekazanie swojego auta w ręce krzesającego iskry i rzucającego mięsem szwagra, a dla innej zlecenie modyfikacji firmom z tejże branży. Przy czym w przypadku tego ostatniego rozwiązania lista możliwych scenariuszy jest długa i nie daje gwarancji zadowolenia. Modyfikacjom poddawane są silniki, elektronika, układy wydechowe, układy chłodzenia, zawieszenia itp. itd., ale także elementy karoserii, wnętrza, audio, oświetlenie, szyby, felgi … i tak można by wymieniać. Ot kwestia pomysłów i zasobności portfela.

Kontynuuj czytanie

Keijidōsha – rzecz o małych, lekkich autach, które napędzają japońską motoryzację.

Klasa kei car została stworzona w 1949 roku w celu pobudzenia rodzimego przemysłu samochodowego oraz tamtejszego rynku. W pierwszych latach produkcji obowiązywał podział ze względu na maksymalną pojemność skokową w zależności od tego czy silnik był dwu- lub czterosuwowy, natomiast z czasem go zniesiono. Sprzedaż kei car posuwała się wolno, aż do 1955 roku, kiedy to Ministerstwo Gospodarki, Handlu i Przemysłu Japonii, zaproponowało program dotyczący promocji rodzimej motoryzacji, mający na celu stworzenie “narodowego samochodu”.

Kontynuuj czytanie

Jiotto Caspita i Monteverdi Hai 650 F1, czyli Formuła 1 w wydaniu drogowym.

Quo Vadis motoryzacyjny świecie … a przecież niespełna trzy dekady temu fascynowano się Formułą 1. No dobrze, nie mam problemu z wysłuchaniem słów krytyki wobec współczesnej formy, czy jakości w F1, nie będę też polemizować z argumentami wychwalającymi obecny układ sił w tych bądź co bądź prestiżowych wyścigach, natomiast skupię się na tym, co trzydzieści lat temu inspirowało, było celem samym w sobie i trzymało księgowych z dala od stołów kreślarskich: Formule 1 w cywilnym, drogowym wydaniu.

Kontynuuj czytanie

McLaren F1 i potem długo, dłuuugo nic.

Jak najlepiej upamiętnić sukcesy marki odnoszone w Formule 1? Budując coś w rodzaju drogowego odpowiednika wyścigowych bolidów. Z takiego założenia wyszedł konstruktor Gordon Murray, który wraz z projektantem Peterem Stevensem przedstawił projekt nowego auta szefowi McLarena – Ronowi Dennisowi. McLaren nie budował wcześniej aut drogowych, ale Dennisowi pomysł się spodobał, dzięki czemu Murray mógł natychmiast zająć się nowym autem…

Kontynuuj czytanie

Ach ci zaczepni i dowcipni Niemcy – reklamowe wojenki pomiędzy producentami zza Odry.

BMW, Audi i Mercedes to marki, które często kusząc fanów motoryzacji odwołują się do różnych instynktów. Starają się przyciągać gadżetami, rozwiązaniami ułatwiającymi jazdę, innowacyjnymi technologiami lub designem swoich pojazdów. Ich targetem często bywa ten sam rodzaj klienta – osoby która szuka luksusu. Zatem nic dziwnego, że te trzy koncerny zaczęły ze sobą konkurować nie tylko osiągami, ale również za pomocą reklam billboardowych.

Kontynuuj czytanie

W Zagato zaczęli właśnie pobierać dodatek do emerytury za przekroczenie 100 lat istnienia. A może wcale nie są na emeryturze?

Włosi są narodem zasłużonym dla motoryzacji. To właśnie stamtąd pochodzą tak znakomite studia jak chociażby Pininfarina czy Bertone (a wraz z Bertone Giugiaro i Italdesign). Kolejnym dużym graczem jest Zagato, któremu poświęcony będzie ten wpis. 

Kontynuuj czytanie

Z okazji 1-go kwietnia o samochodach nieco z przymrużeniem oka.

Właściciele zwierzaków często porównywani są do swoich pupilków pod względem nie tylko charakteru, ale również podobnego wyglądu. Ba!, istnieją nawet kalendarze z tego typu ilustracjami, a w mediach społecznościowych dumni posiadacze zwierzątek publikują zdjęcia pokazujące wspólne podobieństwa. Czemu by zatem nie zamieścić podobnej galerii, z tym że prezentującej różnej maści pojazdy w zestawieniu z mniej lub więcej znanymi postaciami.

Kontynuuj czytanie