Ach ci zaczepni i dowcipni Niemcy – reklamowe wojenki pomiędzy producentami zza Odry.

BMW, Audi i Mercedes to marki, które często kusząc fanów motoryzacji odwołują się do różnych instynktów. Starają się przyciągać gadżetami, rozwiązaniami ułatwiającymi jazdę, innowacyjnymi technologiami lub designem swoich pojazdów. Ich targetem często bywa ten sam rodzaj klienta – osoba która szuka luksusu. Zatem nic dziwnego, że te trzy koncerny zaczęły ze sobą konkurować nie tylko osiągami, ale również za pomocą reklam billboardowych, które wraz z upływem lat wcale nie utraciły na swoim kąśliwym charakterze. Co ciekawe nie była to globalna inicjatywa, a raczej nietypowe marketingowe praktyki lokalnych dealerów, które z czasem przeniosły się na inne płaszczyzny i trafiły na podatny grunt.

Santa Monica Boulevard to dość tłumnie oblegane miejsce w Kalifornii. To właśnie tam w roku 2009 miała miejsce ciekawa potyczka na reklamy pomiędzy Audi a BMW. Wszystko zapoczątkowało Audi, bowiem to oni jako pierwsi powiesili reklamę Audi A4 z hasłem “Teraz twój ruch, BMW”.

Firma z Bawarii nie czekała długo z odpowiedzią. BMW, a raczej pracująca dla nich agencja reklamowa Juggernaut Advertising, podjęła rękawicę i w odpowiedzi, w niedalekiej odległości, pojawił się plakat reklamujący BMW M3 Coupe z podpisem “Szach mat”.

Wydawać by się mogło, że sprawa została zakończone, ale tymczasem…

Audi postanowiło wrócić do gry, twierdząc, że pionek BMW nie ma szans z ich królem. Przypomnę, że akcja rozgrywa się na powierzchni jednej przecznicy w okolicach Los Angeles, natomiast istnieją dwie wersje kolejnych wydarzeń:

Wersja 1

Audi zwróciło się do swoich fanów z prośbą o wykonanie w photoshopie kilku propozycji, z których planowało wybrać tą jedną, wbijającą BMW w ziemię. Wśród rozważanych opcji były:

oraz

aby ostatecznie zagrać w ten oto sposób:

Scenariusz tej wersji mówi, że BMW nie poszło o krok dalej, lecz usunęło swój banner reklamowy z pobliskiego billboardu, ale … jest też wersja nr 2, mówiąca o tym, że:

Wersja 2

Na trzecim billboardzie, który wykorzystywało Audi do odpowiedzenia BMW wraz z biegiem czasu pojawiały się kolejne wersje plakatów, w tym taka oto:

Na dowód tego, istnieje zdjęcie ilustrujące powagę sytuacji… i stanowisko BMW.

W tym samym roku BMW przeniosło rywalizację do telewizji. Słowem-kluczem kampanii marki była wówczas radość (z ang. joy), która stała się motywem przewodnim spotu „Jump for joy”. Na filmie widzimy grupę właścicieli „beemek” wykonujących ćwiczenia rozciągające, które, jak się okazuje, mają im pomóc w wykonaniu spektakularnego skoku za kierownicę samochodu.

Audi odpowiedziało w druku, włączając hasło „Radość” do własnej kampanii. Literkę o w słowie Joy zastąpiła czterema okręgami ze swojego logo i dodała hasło: Radość w końcu ma właściwe znaczenie.

BMW nie pozostało dłużne i wypuściło nieco zmodyfikowaną wersję poprzedniego spotu. Tym razem właścicieli BMW obserwuje posiadacza Audi, który podejmuje nieudaną próbę wskoczenia do własnego samochodu. I nic dziwnego, bo jak przekonuje reklama, radość jest zarezerwowana dla BMW.

Audi poczuło się chyba urażone i poszło szeroką ławą, atakując również Mercedesa i Lexusa:

A tak reklamowali się w 2009 roku podczas finałów Super Bowl w Stanach:

A potem ze strony BMW pojawiło się coś takiego:

A przy okazji wprowadzenia na rynek w 2010roku modelu serii 5, nad oddziałem Audi w Hong-Kongu zawisł taki oto olbrzymi billboard:

Audi próbowało się bronić na rynku amerykańskim w ten sposób:

Istnieje wiele przykładów wojenek podjazdowych, do których dołączali inni producenci. Ale cofnijmy się jeszcze trochę w czasie, do roku 2006. BMW wypuściło reklamę prasową w której pogratulowało Audi zdobycia nagrody dla najlepszego samochodu w RPA. I tutaj dość ryzykowne zagranie ze strony Bayerische Motoren Werke nie wyszło chyba na zdrowie, bo na taki plakat:

konkurencja odpowiedziała podpierając się swoimi wygranymi w wyścigu Le Mans:

…ale do gry postanowił dołączyć trzeci gracz, w tym przypadku było to Subaru. Ta marka postanowiła swoim konkurentom zagrać trochę na dumie i tym, że są nagradzani głównie za wygląd.

To jednak nie był koniec. W spór postanowił się włączyć Bentley – marka, która jest synonimem luksusu, ale też pewnego aroganckiego stylu życia. Ich riposta idealnie wpisała się w wizerunek marki lub nawet w pewien sposób kreowała go na nowo.

A teraz o tym jak Mercedes z Jaguarem, a potem jeszcze z Audi prześcigali się w złośliwościach.

Mercedes w swoich kanałach społecznościowych opublikował zabawny klip, w którym inżynierowie wykorzystując kury tworzą system pomagający w stabilnej jeździe. 

Która marka mogłaby w naturalny sposób zripostować taki spot? Może taka, która ma w swoim logotypie kota. I to takiego całkiem sporego (no ok, w tym przypadku niekoniecznie z Germanii):

Mercedes nie pozostał dłużny komunikując, że koci refleks może i jest dobry, ale jednak nowoczesny system hamulców to najlepsza rzecz dla zapewnienia bezpieczeństwa jazdy.

BMW również zagrało kotkowi na nosie:

Idźmy dalej i spójrzmy na kolejny udany billboard. Ciekawe wykorzystanie symbolu Audi i charakterystycznych kręgów… skwitowany przez Mercedesa w swoim stylu – kolejno miłość, małżeństwo, sex. 

To oczywiście nie jest jedyny przykład kiedy Mercedes zagrał na nosie swojej “domowej” konkurencji:

I vice versa:

Teraz każdy samochód może przebrać się za swojego ulubionego superbohatera” – tak brzmiał opis do zdjęcia, na którym widać samochód Mercedesa z pokrowcem zmieniającym oryginalne auto w niebieskie BMW. Marka spod znaku gwiazdy nie odpowiedziała żadną grafiką, ale zdobyła się na bolesną ripostę „Niezłe @BMWUSA. To naprawdę straszny kostium! Zwłaszcza ta atrapa grilla…„.

Przy okazji stulecia istnienia BMW okazję do pstryknięcia w nos BMW próbował też wykorzystać Mercedes:

który dodatkowo zaprosił pracowników BMW do swojego muzeum

… i do życzeń dla BMW dołączyło oczywiście Audi:

A tak z kolei BMW gratulowało emerytury jednemu szyszkownikowi (byłemu już prezesowi) z Mercedes-Benz:

A kiedy kilka dni temu (kwiecień 2020) Audi opublikowało na swoim fanpage’u wyzwanie #FourRingsChallenge, w którym poprosiło wszystkich, którzy muszą teraz spędzać czas w domach (Coronavirus), by opublikowali alternatywną wersję czterech okręgów, w sieci pojawiło się wiele ciekawych zdjęć i filmików, po czym odpowiedź przyszła z Mercedes-AMG w postaci nowego C63 Cabrio kręcącego bączki.